środa, 21 listopada 2012

plaża


szklana tafla wody ledwo zdaje się szeptać ,,chodź, chodź"; wodzę
wzrokiem w dal szukając bezkresnej otchłani ogarniającej mnie i tego
ujmującego spokoju przeszywającego aż do bólu nadając tej chwili
nadzwyczajny wyraz;
rozpływające się fale zapraszają kusząc rytmicznym pluskiem smagając
gorący od słońca piasek; tenże okalając stopy każdym napotkanym weń
ziarenkiem pieści je oddając swe ciepło, urocze przenikliwe ciepło;
szum liści współgra z morzem prowadząc swój indywidualny monolog,
przyciąga mój wzrok odmieniając wszelkie odbicia zieleni;
wiatr przesiąknięty bryzą  naznacza swoją obecność rozpraszając moją
uwagę jednocześnie skupiając  na swoistych odczuciach jego
wszędobylski byt bawiąc się moją sukienką w słonecznych promieniach
delikatnie muskających mój kark, ramiona i plecy

sobota, 17 listopada 2012

wyjdź

wyjdź!
wyjdź i nie wracaj
bo się zatracam
proszę wyjdź!
chcę zostać sama
chcę zostać sama!
 już idź!
 usiądę w niemym krzyku
zasuszę słodkie łzy
odetchnę i zapomnę 
zacznę żyć;
 

piątek, 16 listopada 2012

kawa

wczoraj wypiłam z Tobą kawę 
zaparzę ją i dziś
 i usiądziemy przy stole razem
by pomilczeć i ze sobą być
nic nie mów
chwilę będziemy czcić
nic nie mów,  
słowa nie są ważne 
 niech płynie wolno z Tobą czas
nic nie mów 
jutro też zaparzę
i tak już co dzień 
 tylko tak
 



 

wtorek, 13 listopada 2012

myśli co mogą sięgnąć głębiej niż łzy mogą sięgnąć

myśli, co mogą sięgnąć głębiej
 niż łzy mogą sięgnąć
 znasz je
poisz swoją duszę kłamstwami 
urojeniami 
obietnicami
znasz je 
udają miłość 
współczucie 
radość
znasz je
dostajesz je na tacy życia
karmiąc się jedynie ochłapami
znasz je
i nigdy ich nie odkryjesz,
 póki głośno ich nie wypowiesz