Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 maja 2014

wspomnienie

​Żadna poduszka nie dotknie Twej łzy 
a serce serca uśmiechem
cząstkę mej duszy wydarłaś mi 
ze swoim ostatnim oddechem 
chwile spędzone w pamięci mam
 na zawsze będziemy razem

Twoje odejście zbyt szybkie tak
 w Boskim było zamiarze

spraw już nie zamkniesz zostały tu
 razem z Twoimi bliskimi

Twoje obawy żale i sny 
stały się teraz naszymi

pójdziemy dalej otrzemy łzy 
w codzienność inną bez Ciebie

zaczekaj na nas otwórz nam drzwi 
spotkamy się później w niebie

wtorek, 29 stycznia 2013

Ona

Samotny i na swój sposób szczęśliwy
Dostojny w całokształcie swojej osobliwości
Elegancki, a przy tym budzący dużo sympatii
Przyjazny, to właśnie najbardziej pociągało ją w nim, 
To w jego ramionach, zdawałoby się, chciała, 
pragnęła poczuć się bezpieczna
Tylko chwilę, tylko tyle,
 aby potem móc wrócić do swojej rzeczywistości 
Beznamiętnej, pustej aż do cna 
Wiedziała, że sama sobie zgotowała ten los
Nie, nie dlatego, że zasłużyła, 
tylko, że pozwoliła na to
 

czwartek, 24 stycznia 2013

usprawiedliwienie

usprawiedliwiam się przed Tobą , 
usprawiedliwiam się przed nimi
lecz nie mogę przed sobą
nie znam takich wymówek
które przekonają mnie,
że warto rezygnować z marzeń
z życia
by łatwiej oddychać
by nie pamiętać snów
by zapomnieć
usprawiedliwiam się
spowiadam
sama sobie
i nic
nic nie słyszę
nie ma odpowiedzi na próżne wybiegi
które nic nie kosztują 
cisza,
 a w każdej największej ciszy usłyszysz krzyk
jak w ciemności zobaczysz
promyk światła
 więc słucham 
 
 

środa, 23 stycznia 2013

w swej samotności

w swej samotności upajasz się
kojąc swą rozdartą duszę marzeniami
widmem tego, co masz na wyciągnięcie ręki
tkwiąc  w beznamiętnym grobowcu

w swej samotności dogorywasz
odkrywając wszystkie stracone chwile 
których nigdy nie było i nie będzie 
oddając to, czego nigdy nie miałaś
za nic, darmo 

w swej samotności rozwijasz skrzydła
chcąc lecieć jak rajski ptak,
któremu podcięto lotki, 
i tkwisz w niepewności  złotej klatki
będąc niewolnikiem własnej duszy 


 

niedziela, 6 stycznia 2013

pytania


co się stało z białym domkiem
i ławeczką pod różami
gdzie się podział sad jabłoni
  i ogródek z rabatami

po czym poznać, że jest wiosna,
kiedy w duszy wieje chłodem
czy rozpoznam co to miłość
gdy mam serce skute lodem

czy snem było snucie marzeń
fikcją i fatamorganą
urojeniem czy iluzją
przywidzeniem i omamem

komu mogę podziękować
bić pokłony ,oddać chwałę
lamentować i zawodzić
lub wyrazić swoje żale
     
czy nadzieja prysła z wiarą
czy zniknęły moje szanse
mit o szczęściu i miłości 
 wrzucić w bajki i romanse?

sobota, 5 stycznia 2013

listy

pisałam listy do Ciebie miły
nie znając Twojego imienia
czy to coś zmienia?
pisałam z serca 
by być bliżej Ciebie 
sama dla siebie

w słowach ukryłam marzeń okruchy
tyle mi jeszcze zostało
może to nie jest dużo dla Ciebie
dla mnie to nie jest mało

pisałam listy do ciebie jedyny
pisałam na szarym papierze
spisałam myśli, o których nie wiesz 
pisałam szczerze 

czwartek, 6 grudnia 2012

*************

zasnę, 
a kiedy się obudzę
chcę dalej śnić
zostać w tym świecie
pełnym zakłamanych złudzeń
by nie tylko tkwić
by widzieć, słyszeć i  czuć 
zostać i  odetchnąć 
łapać powietrze pełną piersią 
i łaknąć zimnego tchnienia
by żyć
odetchnąć i zapomnieć się 

 

czwartek, 22 listopada 2012

to nic

 najgorsze w życiu co może mnie spotkać to miłość
bo będzie kazała mi kochać
i pokocham
otworzę serce
otworzę duszę
oddam myśli
słowa i siebie
a wtedy zabierze mi wszystko
i zdepcze
nie zostanie mi nic
ta pustka przeniknie wszystko
powietrze którym oddycham
słowa których nie wypowiem
i myśli których nie chcę pamiętać
puszka Pandory
a w niej moje uczucia
na chwilę ujrzały blask świec
zgaszę je
a zapomnieniem owinę moje smutki
by nie dręczyły mnie
piekący ból przenika mnie
parzy i drąży
wysuszyłam już łzy


środa, 21 listopada 2012

plaża


szklana tafla wody ledwo zdaje się szeptać ,,chodź, chodź"; wodzę
wzrokiem w dal szukając bezkresnej otchłani ogarniającej mnie i tego
ujmującego spokoju przeszywającego aż do bólu nadając tej chwili
nadzwyczajny wyraz;
rozpływające się fale zapraszają kusząc rytmicznym pluskiem smagając
gorący od słońca piasek; tenże okalając stopy każdym napotkanym weń
ziarenkiem pieści je oddając swe ciepło, urocze przenikliwe ciepło;
szum liści współgra z morzem prowadząc swój indywidualny monolog,
przyciąga mój wzrok odmieniając wszelkie odbicia zieleni;
wiatr przesiąknięty bryzą  naznacza swoją obecność rozpraszając moją
uwagę jednocześnie skupiając  na swoistych odczuciach jego
wszędobylski byt bawiąc się moją sukienką w słonecznych promieniach
delikatnie muskających mój kark, ramiona i plecy

sobota, 17 listopada 2012

wyjdź

wyjdź!
wyjdź i nie wracaj
bo się zatracam
proszę wyjdź!
chcę zostać sama
chcę zostać sama!
 już idź!
 usiądę w niemym krzyku
zasuszę słodkie łzy
odetchnę i zapomnę 
zacznę żyć;
 

piątek, 16 listopada 2012

kawa

wczoraj wypiłam z Tobą kawę 
zaparzę ją i dziś
 i usiądziemy przy stole razem
by pomilczeć i ze sobą być
nic nie mów
chwilę będziemy czcić
nic nie mów,  
słowa nie są ważne 
 niech płynie wolno z Tobą czas
nic nie mów 
jutro też zaparzę
i tak już co dzień 
 tylko tak
 



 

wtorek, 13 listopada 2012

myśli co mogą sięgnąć głębiej niż łzy mogą sięgnąć

myśli, co mogą sięgnąć głębiej
 niż łzy mogą sięgnąć
 znasz je
poisz swoją duszę kłamstwami 
urojeniami 
obietnicami
znasz je 
udają miłość 
współczucie 
radość
znasz je
dostajesz je na tacy życia
karmiąc się jedynie ochłapami
znasz je
i nigdy ich nie odkryjesz,
 póki głośno ich nie wypowiesz



piątek, 9 listopada 2012

w łzach

w łzach smutku nie rozpuszczę,
lecz serce utopię
może tonąc ostatni raz zawoła;

w łzach nawet powietrze
niczym głaz rozpiera płuca
 i choć przenikliwy ból przywoła
 wolę cierpieć samotnie
w ukryciu
by choć coś poczuć na tym padole
 by dać ujście życiu





czwartek, 8 listopada 2012

huma

w obłokach  między promieniami
wygrzewam marzenia
huma zasłoni księżyc skrzydłami
 wdzieję koronę 
 i rozbłysnę
rozkwitnę 
 opromienieję 
szczęście odnajdzie mnie właśnie tam
 pośród kwiatów na łące,
 tańczącą
i śmiejącą  się w głos 
 niech tylko znajdę jej cień


 

poniedziałek, 29 października 2012

demony

Nocnym zmorom powiem dzisiaj nie
cień spod  lampy nie przestraszy mnie
już od teraz nie chcę wciąż sie bać
nie, nie będę dziś spokojnie spać
koniec lęków starczy mi na dziś
chcę być silna, pełnią życia żyć
czekam słońca w blasku mrocznych gwiazd
w mej samotni pośród czterech ścian
myśli krążą goniąc wszelkie sny
chcę zapomnieć wszystko z gęstej mgły

chodź i przytul odpędź zmory me
chodź pocałuj przecież znam już Cię
wiem,że jesteś w schowkach duszy mej
bądź dziś ze mną, sam od siebie chciej

słońce wstaje , ranek wita świt
kwiat co zakwitł już nie będzie kwitł
będą inne tak już w życiu jest
każdy dzień to dla mnie trudny test
znam decyzje, które podjąć mam
znam swą wartość i już Ciebie znam
jest nadzieja
wszystko zmienię, wiem
znam tą drogę którą kroczyć chcę


chodź i przytul odpędź zmory me
chodź pocałuj przecież znam już Cię
wiem,że jesteś w schowkach duszy mej
bądź dziś ze mną, sam od siebie chciej

sobota, 27 października 2012

w pogoni życia

spacerkiem przez życie nie przejdziesz
zbyt łatwo by było
 i nudno
wstać, gdy upadłaś na ziemię
- iść dalej i trudno;
przystanąć, gdy dech Ci zapiera
i w drogę i dalej coś goni
podbiec, by znów się obejrzeć
i dalej ulec pogoni

tak proste , a jednak tak trudne
nic nie masz  darmo na świecie
zapłacisz nie znając waluty
na życia potężnym bankiecie

odarta z marzeń i wspomnień
  zapomnisz po co tak gonisz
i co wciąż  coś Tobie ucieka
zaczekaj.....

czy warto, czy chcesz ciągnąć dalej
bez celu tak krążyć po świecie
daj sobie szansę i odmień
to mało ciekawe życie


   
 
 
  

piątek, 28 września 2012

westchnienie


utopiłam w kieliszku
swoje żale i smutki
ale do mnie wróciły
były , będą i są

utopiłam , co było
czego jeszcze nie było
utopiłam 
i znów tutaj są

utopiłam,a było topić tego
 bez miara
utopiłam 
i nic nie dało mi

utopiłam i śniłam,
że znów wzeszło słońce
tak radosne i ciepłe jak sny
jak cudowne marzenia
pełne szczęścia westchnienia
za tęsknotą, 
miłością co dnia

było serc ukojenie
Twe namiętne spojrzenie
i pragnienie , tak piękne, że strach

daj mi wódko zapomnieć
dziś o wszystkim , bez mała
bym nie chciała pamiętać co dzień


daj pokochać od nowa
każdy dzień ,
wciąż od rana 
aby tęsknić i marzyć co dnia

środa, 26 września 2012

wiesz

Wiesz,że pragnąć 
nie znaczy chcieć
wiesz,że kochać
nie znaczy kogoś mieć
wiesz,ze słowa wciąż bolą, choć ich brak
wiesz, bo wciąż pamiętam ich trujący  jad

brałeś co popadło 
nie dawaleś nic
miałeś wszystko darmo
trzeba było z tym żyć
kiedy brałeś wciąż 
mogłeś dać mi też
teraz prosisz, błagasz
teraz chcesz

nie to  wszystko nie będzie
 dłużej tak już trwać
wciąż dawałam z siebie
teraz chcę już brać
mam już siłę, by
 od nowa żyć
nie nie będę z Tobą 
w miejscu tkwić

 

piątek, 14 września 2012

TY I ONA

Czy byłeś kiedyś tak blisko nieba,
 by tańczyć w chmurach
czy słońce grzało tak Twoje ciało,
 że czułeś drżenie, 
a wiatr Cię pieścił , 
że ramion czucie wspominasz jeszcze?
tak, to są chwile dla których oddasz się
oddasz w zachwycie;
kocham to ciepło, 
muśnięcie ciała w chwili  przelocie
nie musisz myśleć,
 nie musisz pragnąć....masz to w pakiecie
natura sama Ciebie pożąda, 
daj się jej ponieść
 wszystko co pragniesz dostaniesz od niej,
 tylko zażądaj
powiedz, że serce masz w soplach lodu,
ona zrozumie;
 ukoi  żądze  Twego istnienia
 i da Ci więcej
Twoim zadaniem jest brać i prosić,
 prosić o więcej

środa, 12 września 2012

poranek po poprawkach

Szczęściem skąpany każdy poranek
W słońcu zaś zorzy odbicie
marzeń to moich zaledwie ułamek
 uśpiony w nieba błękicie
 Piersi rozprężam nadziei tchnieniem
ciemności nocy żegnam uśmiechem
 oczy napawam kwiatów istnieniem
a woń ich chwytam z oddechem
Bądź pochwalony każdy poranku
za to że jesteś na co dzień
 bądź znów jutrzenką na moim ganku
i ogrzej me serce na chłodzie