Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erotyki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2013

spraw:)

spraw bym była przy Tobie kobietą którą widzisz 
a którą jestem 
czułą wrażliwą odważną i kochającą
spijaj z ust moich słowa które dotychczas 
niewypowiedziane poczują powiew wiatru w uskrzydlonych
marzeniach rajskiego ptaka
scałuj wątpliwości szarego dnia 
i uczyń każdy następny lepszym 
i owiń szalem bezpiecznych Twych ramion 
i prowadź
wyszepcz słowa przeznaczone tylko dla mnie
i pomilcz
i ucałuj
a odnajdę w Tobie Ciebie 
i siebie w Tobie
i spojrzę na świat Twoimi oczami
i zaczaruję
i będę zaczarowana
uwiedziona
zakochana
zapatrzona
uśmiechnięta
odmieniona 
i szczęśliwa
a Twoje oczy zaczną błyszczeć
i zapalą się w nich ogniki
i ogrzejesz się mym ciepłem 
i ukołyszę Cię
wtulimy się w nocy mrok
przy płomykach świec
i zastanie nas ranek
i będziesz mój a ja będę Twoja

    

środa, 21 listopada 2012

plaża


szklana tafla wody ledwo zdaje się szeptać ,,chodź, chodź"; wodzę
wzrokiem w dal szukając bezkresnej otchłani ogarniającej mnie i tego
ujmującego spokoju przeszywającego aż do bólu nadając tej chwili
nadzwyczajny wyraz;
rozpływające się fale zapraszają kusząc rytmicznym pluskiem smagając
gorący od słońca piasek; tenże okalając stopy każdym napotkanym weń
ziarenkiem pieści je oddając swe ciepło, urocze przenikliwe ciepło;
szum liści współgra z morzem prowadząc swój indywidualny monolog,
przyciąga mój wzrok odmieniając wszelkie odbicia zieleni;
wiatr przesiąknięty bryzą  naznacza swoją obecność rozpraszając moją
uwagę jednocześnie skupiając  na swoistych odczuciach jego
wszędobylski byt bawiąc się moją sukienką w słonecznych promieniach
delikatnie muskających mój kark, ramiona i plecy

niedziela, 24 czerwca 2012

UWIKŁANE W SIECI 3...ten pierwszy krok

Teraz, albo wcale....wszystko wygląda jak ze snu....mojego snu.
Powtarzam w myślach - "teraz, albo wcale".
Przenikająca pustka w mojej głowie  pomimo gonitwy bezkształtnych myśli.
W sercu niepewność, ale i radość....coś nowego, lepszego?....może nie, lecz o to chodziło....zrobić ten pierwszy krok..naprzód...byle do przodu..nigdy więcej wstecz.
Ubyło mi nagle lat...wielu lat..czas się cofnął...znowu mam 16 wiosen; Niezapomniane uczucie oby trwało jak najdłużej,aż chce się żyć, oddychać...śpiewać..wszędobylskie szczęście w końcu i mnie dopadło.
Teraz zatrzymać tą chwilę, zatrzymać czas...ale nie stać w miejscu;
Dłoń w dłoni. Wzrok  badawczo muskający centymetr po centymetrze moją postać...urocze i podniecające doświadczenie. Chciałabym poznać jego myśli. Mogą być warte grzechu.

niedziela, 10 czerwca 2012

uwikłane w sieci 2 marzę

Zamykam oczy, powoli wciągam powietrze do nozdrzy i delektuję się siłą rozprężanych płuc. Nieco szybciej wydycham, aby znów poczuć tą narastającą we mnie energię....przypływ dawno zapomnianych emocji zaprawionych odrobiną szaleństwa....i marzę..
Delikatnie  muskające promienie słoneczne pieszczące swym ciepłem moje ramiona i pożądliwe całujące swym dotykiem moje usta, kark, szyję....każdy zakamarek odsłoniętych części ciała....i ten wiaterek podniecający, przywołujący ciarki na skórze...przypominające najpiękniejsze chwile szczytowania. 
Ekstazę potęgują chwile wyczekiwania...
Długa rozmowa przy kawie...ciepło jego rąk, spojrzenie gorące i te iskry w oczach...
Uwagę przykuł jego zniewalający uśmiech, który rozświetlał nie tylko jego twarz, ale wszystko wokół. 
Nie mogłam oderwać wzroku od niego.Pieściłam w myślach jego usta,delikatnie wodząc po namiętnych wargach. Gładziłam twarz, co chwilę zanurzając dłonie w jego jedwabne włosy...
Słowa tkwiły mi w gardle przyduszając krtań...z ledwością przełykałam ślinę; dech zapierał mi płuca, aż czułam ich narastający z każdym oddechem ciężar..
Stoimy przed kawiarnią, żar rozpalający moją duszę nasilają łaskoczące muśnięcia wiaterku gorącego od czerwcowego słońca.
Znam ciąg dalszy..scenariusz naszego spotkania, ale podekscytowanie pomieszane z dozą nieśmiałości połączonej z niepewnością dręczy moją podświadomość, ale to silniejsze ode mnie....drugi  raz nie zdarzy się, albo i zdarzy, ale  znowu czekać, planować, umawiać się?!...Teraz , albo wcale...
cdn

środa, 30 maja 2012

pragnienie...

Chcę spijać z ust Twych
żar namiętności;
Chcę poczuć w łonie
ogień miłości;
Chcę , abyś biciem serca Twego
dotknął mojego;
Poruszył duszę moją 
dobrocią Twoją;
Usłyszał krzyk rozpaczy, 
który tak wiele tłumaczy;
I przytulił, przytulił do siebie
abym żyć mogla tylko dla Ciebie!

poniedziałek, 28 maja 2012

Uwikłane w sieci 1

Uwikłane w sieci 1                
Z żonki empirycznej zakonnicy oraz totalnie wyuzdanej trędowatej
postanowiłam stworzyć demona nieco skorumpowanego, aczkolwiek niezbyt
wyzutego z uczuć.

Sądzę,że to niezbyt wyrafinowane,jednakże wykonalne.
Pościel stetryczałej dewotki wystarczy zamienić na alkowę uduchowionej
i romantycznej realistki ;

Wieczór, deszcz siąpi za oknem ;
ósma dziewiąta, 
 wpół do dziesiątej;  pies uderza łańcuchem o budę; cisza?! kiedy nastąpi?
Kot leniwie przeciąga się na fotelu; zazdroszczę mu ,
ale czego;
beztroski?
chciałabym być kotem!;
 nie. po dłuższym zastanowieniu nie;
 on wcale nie jest taki beztroski;
szukam ciszy tam, gdzie jej nie ma.
Ona musi być we mnie.
To nic, że za oknem wieje; wiatr szarpie niczemu
winne gałęzie;
Szukam ciszy - jest.
Tak, to ona.
Mam spokój, na który czekałam. Namiętność niczemu niepodobna znowu
szarpie mną. Uczucia, których nie doświadczyłam targają moją duszę.

Widzę Cię; jesteś rano, wieczorem , jesteś w mojej głowie ,
myślach.......
.........rozmawiam z Tobą.........
Kim jesteś?!
Marzenie, spełnienie, słowa,myśli, upojna noc , z którą nie mogę się
rozstać..........to TY!?

Kocham każdą sekundę, kiedy byłeś ze mną............................
byłeś?!

Widziałam przez ułamek sekundy Twoją postać; jesteś w każdym
mężczyźnie , który choć przez ułamek sekundy zatrzymał swój wzrok
na mnie..............

Jadę autobusem; tłum; dzieci, kobiety;unoszące się w powietrzu
pomieszane zapachy perfum,potu i nie wiadomo czego jeszcze; aż mdli;
rozglądam się;

ja ....spódniczka do kolan, szpileczki , bluzeczka na miarę, płaszcz ;on
pachnie jak Ty; zwykły podróżnik w podmiejskich komunikacjach; szukam
Cię wzrokiem beznamiętnym, oszukanym przez los;
Bezwiednie patrzę, może wspomnienie Twojej postaci przypomni mi Twój
obraz;
czuję dotyk; tak niedawno muskałeś moje ciało, myślami, wyobraźnią
Twojej duszy;
wdycham zapach feromonów; znam Cię;
czekam na spotkanie.........................
Kawiarnia. Cicha , spokojna; w tle muzyczka.....zaprasza........
Ciemno, przytulnie; stolik w oddali; jest.........wysoki , przystojny,
emanuje energią; podchodzę........... wstaje.....całuje mnie w
dłoń........
pomaga zdjąć płaszcz..... tak , jest szarmancki..........już go
lubię....... przysuwa krzesło kiedy siadam.......troszczy się o każdy
drobiazg; sprawia, że czuję się ważna..........chwila ciszy; napawam
się jego obrazem, tak, jest taki jakiego chciałam , jakim go sobie
wyobrażałam..........trzyma moją dłoń.........pieści delikatnie;
sprawia, że zaczynam marzyć........

podchodzi kelner; rozglądam się ; uroczy zakątek; klimat pełen
unoszących się niespełnionych sekretów;
nie jesteśmy sami, to nic; on swoją osobą daje poczucie
bezpieczeństwa;
świece w półmroku oddają mgliste ciepło;
nikt nie zakłóca upragnionej ciszy;
wino, węgierskie..... słodycz wypełnia moje usta;
jego głos...spokojny , namiętny.......onieśmielona nie mogę nic powiedzieć;
 chciałabym go dotknąć, przecież tak dobrze go znam;
upajam się jego widokiem, muszę coś powiedzieć; marzenia są
realne...........
skąd u mnie tyle odwagi?
pieści moją dłoń, nawet nie wie ile to dla mnie znaczy;
tyle słów , a ja nie nadążam cieszyć się jego obecnością;
kładzie rękę na moim kolanie, zaczynam panikować, ale czyż nie tego
pragnę.............rozpala swoim dotykiem żądze ukryte i zawsze
kontrolowane.................
nie wiem co robić, wzrok ucieka; patrzę, czy ktoś nas obserwuje.....
nie, nie przyciągamy niczyjej uwagi.........
namiętność ogarnia mnie coraz bardziej, a On delektuje się
chwilą.....jeszcze moment , a nie zapanuję nad sobą...........
sprawia mu przyjemność moja ektaza....... patrzy na mnie, a ja nie mogę ukryć emocji...........
rozpływam się w nad naturalnym uniesieniu ,
wstydząc się i jednocześnie pragnąc jeszcze więcej doznań, a on
obserwując mnie rozpływa się w wirujących feromonach łapiąc każdą
chwilę namiętności.